pl
Szukaj

Tylna podłoga BMW E46, na czym polega problem? I jak sobie z nim poradzić?

 

BMW E46 to bardzo popularne auto w Polsce, również wsród miłośników sportów motorowych. Główne atuty to dobre prowadzenie, dobre, rzędowe, 6 cylindrowe silniki, a także mocny układ napędowy przez co są często modyfikowane oraz wykorzystywane w drifcie czy różnego rodzaju pojeżdżawkach. Ważnym atutem jest także nieduża cena, gdyż egzemplarze z dużymi silnikami, ale z kierownicą po prawej stronie można kupić do 10 tysięcych złotych. Flagowy model – M3 to nieco inna bajka. Mimo niewiele większej pojemności od najwyższej wersji “cywilnej” 330i – o 0,2 litra auto rozwija ponad 100koni więcej. Idzie za tym również koszt zakupu takiego auta, który jest dużo wyższy, a dodatkowo wciąż rośnie. Dziś w świecie miłośników motoryzacji mimo niewielkiego wieku jest on już uznawany za kultowy, a sportowa, lekka wersja CSL według niektórych uznana jest za najlepiej prowadzące się BMW M w historii.

  

Niestety, auto ma także poważną wadę, popełnioną już w fazie projektowania karoserii. Chodzi o punkty mocowania tylnej ramy pomocniczej, zwanej także potocznie wózkiem, które umieszczone są w podłodze bagażnika. Niewielka grubość blachy, a także nieodpowiednie rozmieszczenie powoduje iż z czasem, szczególnie w mocnych egzemplarzach pojawiają się pęknięcia w okolicach zgrzewów przy punktach mocowania “wózka”. Problem dotyczy wszystkich nadwozi prócz modelu Compact, który ma przeprojektowaną tą część karoserii. Na ten problem należy zwrócić uwagę głównie w modelach z pierwszych lat produkcji z większymi silnikami – 323, 328 oraz 330 i przez cały okres produkcji w modelu M3. Szczególnie w tym ostatnim, wyposażonym w zautomatyzowaną skrzynię manualną – SMG, gdzie gwałtowne zmiany biegów powodują powstawanie sporych sił udarowych.
Posiadając takie auto warto zainteresować się tą dolegliwością możliwie wcześnie, gdyż użytkowanie pojazdu, szczególnie w motorsporcie nawet z delikatnymi pęknięciami po dłuższym czasie może zakończyć się dużymi pęknięciami i koniecznością wymiany całego fragmentu podłogi bagażnika, która jest bardzo pracochłonna i w dodatku kosztowna.

Jak sobie poradzić z tym problemem? Najlepszym rozwiązaniem jest montaż wzmocnień DURARACE.
Od czego zacząć? Przede wszystkim należy dokonać inspekcji podłogi. Niestety z kanału lub podnośnika nie wszystko jesteśmy w stanie dojrzeć, gdy tylne zawieszenie jest wciąż w aucie. Pęknięcia mogą być także ukryte pod warstwą konserwacji. Dlatego najlepszą metodą jest demontaż kompletnego tylnego zawieszenia oraz oczyszczenie mechanicznie miejsc mocowania ramy pomocniczej, tak by zobaczyć zgrzewy.

W przypadku znalezienia pęknięć należy nawiercić ich końce niewielkim wiertełem, tak by zabezpieczyć przed dalszym ich postępowaniem, a następnie zaspawać. Wzmocnienia podłogi DURARACE wykonane są z blachy DC01 o grubości 2mm. Posiadają specjalne nacięcia oraz otwory w miejscach fabrycznych zgrzewów, tak by skutecznie połączyć kilka warstw blach i rozłożyć siły. Montaż jest bardzo prosty – przykładamy wzmocnienie do miejsca montażu, następnie przykręcamy śrubą w miejscu mocowania jednej z poduszek ramy pomocniczej, dopasowujemy do kształtu uprzednio oczyszczonej mechanicznie podłogi, a następnie dokonujemy połączenia na krawędziach, w nacięciach oraz w otworach za pomocą spawania. Najmniejsze elementy zestawu to podkładki pod wspornik reakcyjny dyferencjału. Wystarczy je dopasować oraz punktowo przyspawać, tak by stanowiły podkładkę między podłogą a wspornikiem. Ostatnim etapem montażu jest zabezpieczenie przy pomocy masy uszczelniającej nałożonej na spawy na krawędziach wzmocnień i podkładek oraz polakierowanie podkładem epoksydowym i zakonserwowanie odpowiednimi środkami antykorozyjnymi. Dalsza część to montaż zawieszenia. Zalecamy, by także przy okazji wymienić wszystkie elementy typu tuleje metalowo-gumowe, gdyż luzy spowodowane zużyciem tych elementów powodują przemieszczenie się ramy pomocniczej (wózka) podczas przyspieszenia/hamowania co powoduje powstawanie siły udarowej niekorzystnie działającej na podłogę.